O autorze
Matka, żona, KOBIETA.

Z krwi i kości.

Pasjonatka mody, fotografii, dobrego smaku.

Zakochana w muzyce klasycznej i książkach.

Bloguję, bo lubię.

Bloguję, bo chcę!

Bądź trochę egoistką!

Wielu osobom urlop macierzyński kojarzy się z całkowitym poświęceniem życiu i rozwojowi dziecka. Słyszysz ten głos? ....To jego czas. To mój czas dla niego...
My matki polki dbamy o jego zdrowie, bezpieczeństwo, troszczymy się o nie, karmimy, bawimy itd.
Wcale tak jednak być nie musi, że urlop to tylko czas dla dziecka.

A to mój Czas
Błędnym jest określenie "mam dużo czasu". Otóż nie masz go więcej niż ja, bo tylko albo i aż 24 godziny na dobę. I choć każdy na pytanie "a chciałbyś więcej?" odpowiedziałby zdecydowanie "tak" to śmiem twierdzić, że to wciąż byłoby mało. Czas i świat tak szybko pędzi i dodaje nam coraz więcej i więcej - technologii, zajęć - że nie sposób temu wszystkiemu nadążyć.

Zatrzymać się to błąd. A ile można tak pędzić - jak długo i po co?

Macierzyński to nie koniec Ciebie. To początek Ciebie. Czas, który ofiarowujesz dziecku, paradoksalnie ofiarowujesz samej sobie.
Zdaje sobie sprawę, że mogłaś teraz pomyśleć o tych wszystkich zajęciach, które masz w ciągu dnia. Zajęciach wokół dziecka, ale także wokół domu. Zgadzam się, że są pracochłonne, sama to przechodzę. Ale właśnie dlatego, że są pracochłonne i nie oszukujmy się monotonne, twoja głowa - a raczej kreatywność i pomysłowość w twojej głowie - pracuje dwukrotnie częściej. Po prostu tego potrzebuje.


Pomysł na?
Zastanów się nad tym, czego nie zrobiłaś? W życiu ma się rozumieć. Czegoś ważnego, czegoś serio, co zawsze chciałaś, zawsze o tym marzyłaś. Może jakiś kurs, język albo taniec?
Masz już?
Świetnie. To już masz połowę sukcesu, teraz należy przejść do czynów. Ja zawsze chciałam pisać blog. No i co? No i właśnie go czytasz :)

Na co więc czekasz? Zrób to dla SIEBIE.
Zrób to dla siebie by zachować cząstkę siebie. Nie dlatego, że ją gdzieś zgubiłaś, a powodem zguby nie daj Boże jest dziecko! Absolutnie nie! Zrób to dla siebie byś była zdrowa na umyśle. Tak, zdrowa na umyśle. Bo macierzyństwo często potrafi zapędzić w kozi róg, potrafi zmylić Ci drogę, którą kroczyłaś.
A to nie o to chodzi.

Bo chodzi o to, że
Macierzyństwo to wspaniały czas między matką a dzieckiem. To cudowny czas dla nowopowstałej rodziny. W tym okresie należy mocno zadbać o relacje z mężem, o kontakt z dzieckiem, o rozwój więzi emocjonalnej pomiędzy wszystkimi członkami rodziny.
By to osiągnąć musisz czuć się dobrze we własnej skórze. Musisz czuć, ze wciąż jesteś sobą, że choć macierzyństwo zmieniło prawie wszystko, to jednak w tym prawie mieści się naprawdę dużo - ale dużo CIEBIE I TWOICH POTRZEB oraz ŚWIADOMOŚCI POTRZEBY ICH REALIZACJI.

ZRÓB to
Pomyśl o sobie i nie bój się realizować własnych potrzeb. BĄDŹ TROCHĘ EGOISTKĄ! Tą dobrą, bo Twoje działanie ma dobry cel. Ma pomóc Ci żyć w zgodzie ze sobą. Każdy organizm człowieka wymaga do prawidłowego funkcjonowania dwóch elementarnych kwestii: zdrowia fizycznego i zdrowia psychicznego.
Poukładane myśli w głowie i ten codzienny spokój wewnętrzny jest gwarancją dobrych relacji i stosunków w rodzinie.
Osiągniesz to tylko, wtedy gdy znajdziesz w sobie coś, co będziesz mogła doskonalić tylko dla siebie. Coś co będzie Twoje i pozwoli Ci na zachowanie tej przysłowiowej cząstki siebie. A kiedy już to znajdziesz, poczujesz różnicę i pomyślisz: jak mogłam bez tego funkcjonować?
Trwa ładowanie komentarzy...